home

Numer 5-6, 2017


zobacz spis treści

Numer 3-4, 2017


zobacz spis treści

Wydarzenia

Nowe życie fortepianu „Érard 1845”

W sobotnie popołudnie, 25 marca br., w wypełnionym zabytkowymi meblami i antykami saloniku w podwarszawskim starym domu prof. Krzysztofa Hejke, operatora filmowego i fotografika, wykładowcy Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi, garstka zaproszonych gości wzięła udział w niezwykłym wydarzeniu. Po wielu latach starań i niełatwych decyzji podejmowanych przez gospodarza spotkania w szczytnej idei uratowania niezwykle cennego, lecz znajdującego się w opłakanym stanie zabytkowego instrumentu, który profesor wypatrzył i zakupił w Lublinie w 1999 r., a także dzięki zaangażowaniu wspierających go w tych działaniach kilku kompetentnych, pracujących bez rozgłosu osób, tego dnia instrument, poddany starannej i długotrwałej konserwacji, rozpoczął „nowe życie”. Zebrani nie tylko mogli go zobaczyć w doskonałym stanie, ale i usłyszeć, do czego przyczyniła się m.in. współorganizatorka spotkania oraz autorka drukowanego programu poświęconego recitalowi muzykolog dr Ewa Sławińska-Dahlig.





Fortepian Érarda z 1845 r., numer fabryczny 16 947, Paryż, stan po konserwacji (własność prywatna), fot. Krzysztof Hejke


Fortepian zbudowany w renomowanej paryskiej firmie „Érard” w 1845 r. – bo o ten instrument tu chodzi – ma numer fabryczny 16 947 i pod takim numerem został wpisany do księgi handlowej wytwórni w kwietniu 1845 r. Wkrótce potem, bo już 15 maja tego samego roku, znalazł nabywcę. Kupił go – jak wynika z wpisu do księgi – „Mr Gerin à Lyon” (Pan Geryn w Lyonie). W jaki sposób i kiedy fortepian znalazł się w Polsce – nie wiadomo.





Tabliczka firmowa na pokrywie klawiatury fortepianu, fot. Krzysztof Hejke


Obudowa fortepianu ma wysokość 90,5 cm i jest fornirowana palisandrem. Nogi sześciokątne, rzeźbione. Zawieszenie dwóch pedałów (una corda i podnośnik tłumików) wykonane w kształcie liry. Na pokrywie klawiatury znajduje się (widoczny po jej uniesieniu) inkrustowany, ozdobny napis firmowy: „Par Brevet Erard à Paris” (w wolnym tłumaczeniu: przez Érarda w Paryżu, zgodnie z udzielonym mu patentem), a we wnętrzu instrumentu kolejny: „Par Brevet d’Invention / Erard à Paris.”. Rama fortepianu jest drewniana, zakres klawiatury – C1 – g4 (6,5 oktawy).





Napis firmowy wewnątrz instrumentu, fot. Krzysztof Hejke


Konserwacji zabytkowego instrumentu podjął się Andrzej Włodarczyk, właściciel Pracowni Pianin i Fortepianów w Słupnie pod Warszawą. Prace, prowadzone w 2015 r., zajęły specjalistom z tej firmy kilka miesięcy, a w ich zakres wchodziły m.in. wymiana zniszczonego fragmentu strojnicy (zniszczenia te powstały w wyniku wcześniejszej nieumiejętnej konserwacji instrumentu polegającej na użyciu w nim współczesnych strun) i założenie kompletu odpowiednio dobranych strun historycznych, uzupełnienie zewnętrznej warstwy filcu charakterystycznych dla fortepianów Érarda niezwykle małych (ważących zaledwie około 3-4 gramów) młoteczków, naprawa lub uzupełnienie niektórych elementów drewnianych instrumentu, prace fornierskie.


Prezentacji brzmienia fortepianu po przeprowadzonej konserwacji podjęła się japońska pianistka Yuko Kawai, absolwentka Akademii Muzycznej w Warszawie w klasie prof. Jana Ekiera (1994), laureatka wielu międzynarodowych konkursów pianistycznych, a obecnie także ich juror, artystka o dużym doświadczeniu w grze na instrumentach historycznych. Jej udziałem – jak czytamy w programie recitalu – było m.in. światowe prawykonanie Koncertów fortepianowych e-moll op. 11 i f-moll op. 21 Chopina w wersji na fortepian solo według Wydania Narodowego Dzieł Wszystkich Fryderyka Chopina (WN). Drugi z tych koncertów, poprzedzony Walcem As-dur op. 69 nr 1 (WN 47), Yuko Kawai wykonała także podczas marcowego spotkania, a na bis zebrani usłyszeli rzadko wykonywany przez pianistów Nokturn cis-moll (Lento con gran espressione) – wersja z polimetrią.





Wpis dotyczący fortepianu numer 16 947 w księdze handlowej paryskiej firmy Érard, fot. Cité de la Musique Philharmonie de Paris


Zarówno pod względem artystycznych doznań, jak i pod względem brzmienia instrumentu próba wypadła znakomicie. Warto to podkreślić, ponieważ przywrócenie do życia znajdującego się w prywatnej kolekcji instrumentu tej klasy (nie tylko w Polsce, ale i na świecie) należy do zdarzeń incydentalnych, znanych tylko specjalistom.


Wojciech Przybyszewski

2017-03-27



« powrót


„Józef Szermentowski – Franciszek Kostrzewski. Uczeń i pierwszy mistrz” – apel o udostępnienie dzieł na wystawę

Pod koniec 2017 r. Muzeum Narodowe w Kielcach zorganizuje wystawę przedstawiającą drogi twórcze dwóch wybitnych malarzy polskiego realizmu: Franciszka Kostrzewskiego (1826–1911) i Józefa Szermentowskiego (1833–1876), ich wpływ na rozwój malarstwa krajowego i ilustratorstwo, a także związki z regionem świętokrzyskim. Poszukiwane są dzieła tych twórców, które mogłyby wzbogacić wystawę.

czytaj więcej


Pejzaże i studia Jana Stanisławskiego na wystawie w Łodzi

Wystawa „Jan Stanisławski – Mistrz młodopolskiego pejzażu” w Aneksie Jednego Mistrza w Muzeum Miasta Łodzi zorganizowana 110 lat po śmierci artysty obejmuje około 30 prac – miniaturowe pejzaże miejskie i wiejskie, impresyjne studia roślin i wody, nastrojowe nokturny. Ekspozycja potrwa od 29 marca do 25 czerwca 2017 r.

czytaj więcej


„Najcenniejsze. Kolekcja Książąt Czartoryskich”

Wystawa prezentowana od 7 kwietnia w Arsenale Muzeum Książąt Czartoryskich przy ul. Pijarskiej 8 w Krakowie obejmuje 350 przedmiotów wybranych z liczącego dziś 336 tysięcy muzealiów najstarszego polskiego muzeum, założonego w 1801 r. w Puławach przez księżną Izabelę Czartoryską. Ekspozycja będzie czynna przez rok – do 8 kwietnia 2018 r. Towarzyszy jej bogato ilustrowany albumowy katalog.

czytaj więcej


SPROSTOWANIE

Autorem fotografii studyjnej zamieszczonej na okładce numeru 3-4, 2017 „Spotkań z Zabytkami”, przedstawiającej naczynia z Serwisu Łabędziego ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie, jest Piotr Ligier / MNW (© Copyright by Ligier Piotr), a nie Bartosz Bajerski / MNW, jak omyłkowo podpisaliśmy, za co obu Panów serdecznie przepraszamy.

Redakcja

czytaj więcej

SPOTKANIA Z ZABYTKAMI