home

Numer 11-12, 2020


zobacz spis treści

Numer 9-10, 2020


zobacz spis treści

Wydarzenia

650. rocznica zjazdu monarchów w Krakowie

11 października 2014 r. na Zamku Kazimierzowskim w Inowłodzu odbyła się Ogólnopolska Konferencja Naukowa „Życie codzienne w Polsce w okresie średniowiecza”, zorganizowana przez Stowarzyszenie Króla Kazimierza Wielkiego z siedzibą w Kowalu i Urząd Gminy w Inowłodzu we współpracy z Włocławskim Towarzystwem Naukowym, Wyższą Szkołą Humanistyczno-Ekonomiczną we Włocławku oraz Starostwem Powiatu Tomaszów Mazowiecki. Obrady zainaugurowało wystąpienie dr. Tomasza Dzikiego z Archiwum Państwowego we Włocławku Zjazd Królów w Krakowie w 1364 r., którym organizatorzy konferencji przypomnieli zebranym, że we wrześniu br. minęło 650 lat od słynnego krakowskiego zjazdu monarchów, podczas którego miało dojść także do uczty u Wierzynka, opisanej przez Jana Długosza w Rocznikach mniej więcej sto lat później i chyba lepiej utrwalonej w naszej pamięci niż sam zjazd królów, być może także dzięki namalowanym w XIX w. przez Bronisława Abramowicza i Jana Matejkę obrazom przedstawiającym to niezwykłe wydarzenie.





Zaproszenie na konferencję w Inowłodzu


Według informacji zamieszczonej w Wikipedii „Uczta u Wierzynka, czyli zwołane z inicjatywy króla Kazimierza III Wielkiego przyjęcie zorganizowane w Krakowie przez krakowską radę miejską i Mikołaja Wierzynka, połączone ze spotkaniem europejskich monarchów i książąt, odbyło się około 22-27 września 1364 r. W zjeździe wzięli udział: cesarz (jednocześnie król czeski) Karol IV, królowie: Ludwik Węgierski, Waldemar IV duński, Piotr cypryjski, oraz liczni książęta, m.in.: Otton brandenburski, Siemowit III mazowiecki, Bolko II Mały świdnicki i Władysław Opolczyk. Pretekstem do zwołania zjazdu krakowskiego była zapewne kwestia krucjaty antytureckiej, a w rzeczywistości głównym przedmiotem zabiegów dyplomatycznych były problemy związane z równowagą polityczną w środkowej Europie. Sam zjazd, odbyty we wspaniałej oprawie, pomyślany był także jako manifestacja potęgi i bogactwa króla polskiego, odbił się głośnym echem w Europie.


Okazją do przyjęcia był ślub wnuczki Kazimierza Wielkiego, Elżbiety z cesarzem Karolem IV, który zawarty został 21 maja 1363 r., a także grudniowe mediacje Kazimierza Wielkiego i księcia świdnickiego Bolka II Małego, którzy szukali kompromisowego rozwiązania w sporze króla węgierskiego Ludwika z cesarzem Karolem. Najważniejszym celem politycznym zorganizowanego z tej okazji wielkiego zjazdu monarchów był projekt stworzenia ligi państw środkowej Europy wobec zagrożenia tureckiego, w czym szczególnie zainteresowany był uczestniczący w uczcie król Cypru Piotr Lusignan, który podróżował po Europie w poszukiwaniu wsparcia w obronie swej wyspy.


Ostatecznie gośćmi uczty obok Kazimierza Wielkiego byli m.in. cesarz i król czeski Karol IV Luksemburski, król węgierski Ludwik I Wielki, król duński Waldemar IV Atterdag, król cypryjski Piotr Lusignan, książę austriacki Rudolf IV Założyciel, książę mazowiecki Siemowit III, książę opolski Władysław Opolczyk, książę świdnicki Bolko II Mały, książę wołogosko-słupski Bogusław V z synem Kaźkiem słupskim, margrabiowie brandenburscy Ludwik VI Rzymianin i Otto V Leniwy.


Ponadto – dodaje w publikowanym niedawno artykule W 650. rocznicę krakowskiego zjazdu monarchów i uczty u Wierzynka Tomasz Dziki – „Historycy są raczej zgodni, co do obecności w Krakowie brata cesarza – Jana, margrabiego Moraw”. I prostuje: „Do niedawna nikt nie kwestionował obecności na zjeździe Waldemara IV, króla Danii. Dopiero późniejsze badania historyczne wykluczyły jego przyjazd do Polski w 1364 r. Wiadomo jednak, że król Danii przebywał w Krakowie w końcu 1363 r., stąd istnieje duże prawdopodobieństwo, że przekonanie o wizycie Waldemara IV w 1364 r. zostało pomylone z jego wcześniejszą wizytą, od której minęło zaledwie około dziewięć miesięcy”. Po czym konkluduje: „Spory o ostateczny kształt listy gości przybyłych do stolicy Polski nie zaprzeczają stwierdzeniu, że rozwijający i odbudowujący się po pożarze Kraków odwiedziła duża liczba europejskich władców. Wszyscy przyjechali ze swoją świtą, z różnymi osobami, co razem na pewno dało kilkaset osób. Kraków musiał długo pamiętać o tym wydarzeniu, tym bardziej, że Wawel nie mógł pomieścić wszystkich przybyszów. Znaczna ich część znalazła lokum w domach mieszczan, co potwierdza relacja Długosza” („Zapiski Kazimierzowskie”, nr 12, Kowal, czerwiec 2014, s. 12-13).


Uczta, opisana przez Jana Długosza czytamy dalej w Wikipedii – miała trwać 21 dni. Król Kazimierz, zadowolony z jej wystawności i przede wszystkim z doskonałego wrażenia, jakie odebrali (wraz z hojnymi darami od gospodarza, z których najcenniejszy, dla Kazimierza, miał mieć wartość ponad 100 tysięcy florenów) goście, przekładającego się na korzystne dla królestwa polskiego postanowienia, jakie uzgodniono przy tej okazji, nadał Wierzynkowi przywilej przyjmowania królewskich gości w jego domu. Od tego też czasu datowana jest tradycja krakowskiej restauracji Wierzynek.


Niepewne jest dokładne miejsce, w którym uczta się odbywała; brak dowodów na to, by miała miejsce w kamienicy Morsztynowskiej, w której dzisiaj znajduje się restauracja Wierzynek. Niewykluczone, że miejscem uczty była kamienica Szara lub jeden z domów przy ulicy św. Jana.


„Uczta u Wierzynka” – to tytuł i temat obrazu namalowanego w 1876 r. przez Bronisława Abramowicza (1837-1912) i ofiarowanego w 1883 r. do zbiorów rodzącego się właśnie Muzeum Narodowego w Krakowie; w inwentarzu powstającego muzeum dzieło zapisane zostało pod numerem 4, zaraz po „Pochodniach Nerona” Henryka Siemiradzkiego (nr 1), „Odwiedzinach Zamoyskiego w Czarnolesie” Karola Mintera (nr 2) i „Wnętrzu katedry na Wawelu” Saturnina Świerzyńskiego (nr 3) (zob. „Spotkania z Zabytkami”, nr 12, 2004, s. 37). Obraz ten – olej na płótnie o wymiarach 157 x 315 cm – można zobaczyć w krakowskiej Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach (oddział Muzeum Narodowego w Krakowie).





Bronisław Abramowicz, „Uczta u Wierzynka”, 1876, olej, płótno, 157 x 315 cm, własność Muzeum Narodowe w Krakowie


Jak czytamy w nocie o obrazie, autorstwa Barbary Ciciory, zamieszczonej w wydanej w Krakowie 2010 r. publikacji Muzeum Narodowego w Krakowie Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku w Sukiennicach (s. 282) – „Abramowicz przedstawił słynną Wierzynkową ucztę z całym splendorem barwnych, ozdobnych strojów i średniowiecznych rekwizytów, ukazując postacie opisane przez historyków i literatów. Mimo to krytyka pracy była miażdżąca: obraz »przemawia kostiumami, archeologiczna erudycją«, nie zaś tym, czego się spodziewano po tak słynnym temacie: »podniesieniem ceremonii do godności momentu symbolizującego pewien okres dziejowej kultury«” („Tygodnik Ilustrowany”, 1877, II półr., s. 212). Upiększona opowieść Długosza o zjeździe monarchów miała zasadnicze znaczenie dla potrzeby ukazywania wzniosłej przeszłości narodu pogrążonego wtedy już od niemal stu lat w politycznym niebycie. […] Tymczasem na obrazie Abramowicza rodacy zobaczyli zaledwie wspaniała ucztę, nie zaś wydarzenie, jakie pragnęli ujrzeć – budzące dumę z minionej, ale rzeczywistej potęgi Polski”.


Identycznie zatytułowany obraz (choć funkcjonujący także jako: „Uczta Wierzynka”, „Wierzynek przyjmujący trzech królów”, „Uczta Wierzynka w Krakowie”) namalował już w następnym roku Jana Matejko (1838-1893). Dzieło to – olej na desce o wymiarach 100 x 74 cm – wkrótce po ukończeniu, jeszcze w tym samym 1877 r., jak podaje w swoim dzienniku sekretarz malarza Marian Gorzkowski, „zabrał Matejko do Warszawy, gdzie [je] nabył za trzy tysiące [złotych reńskich warszawski kolekcjoner] Juliusz Herman”. W tej też kolekcji obraz pozostawał do drugiej wojny światowej. Obecnie – znany tylko z reprodukcji – także stanowi własność prywatną.





Jan Matejko, „Uczta u Wierzynka”, 1877, olej, deska, 100 x 74 cm, własność prywatna


W wypadku tego dzieła „głównym powodem krytyki – pisała w katalogu obrazów olejnych mistrza Jana Krystyna Sroczyńska – była jego kolorystyka. Jednakże krytyczny wobec dzieł Matejki Witkiewicz napisał w 1887 r. (S. Witkiewicz, »Największy obraz Matejki«. „Wędrowiec”, nr 6, 1887, s. 63): »A jednak w jednym z obrazów Matejki – Uczcie u Wierzynka – nawet ta kolorystyczna strona była na wierzchu. Nie było to prawdziwe, ale było świetne. Kilka barw lokalnych, którymi świeciły szaty wchodzącego na schody orszaku, były dobrze ustosunkowane i w ogóle obrazek trzymał się kolorystycznego założenia. Jest to jedyna znana mi praca Matejki, w której kolor nie tylko nie popsuł obrazu – lecz owszem był jego zaletą«” (Matejko. Obrazy olejne. Katalog, pod redakcją i ze wstępem Krystyny Sroczyńskiej, Warszawa 1993, s. 150).



« powrót


Zakup i prenumerata SzZ w wersji cyfrowej

Od 2020 r. „Spotkania z Zabytkami” są dostępne w witrynie e-Kiosk.pl, gdzie można zamówić konkretne numery z tego roku lub prenumeratę czasopisma w wersji cyfrowej. Tym samym oferujemy Czytelnikom alternatywę dla zakupu wydań drukowanych. Niezmiennie udostępniamy także online, za darmo, całe zamknięte roczniki z lat ubiegłych (za pośrednictwem serwisów Polona oraz issuu.com).

czytaj więcej


Poszukiwane: prace Wacława Dobrowolskiego

Wacław Dobrowolski (1890-1969) to pochodzący z Kresów pedagog, publicysta i społecznik, a przy tym malarz i rysownik, który w latach 1927-1940 mieszkał i tworzył w Łodzi, a po wojnie związany był z Radomiem. W związku z planowaną na 2020 r. wystawą jego dzieł i pamiątek po nim trwają poszukiwania jego prac.

czytaj więcej


Poszukiwane: prace Stanisława Bohusz-Siestrzeńcewicza

Muzeum Okręgowe w Suwałkach przygotowuje wystawę twórczości Stanisława Bohusz-Siestrzeńcewicza (1869 Wileńszczyzna – 1927 Warszawa) i zaprasza do współpracy wszystkich, którzy mają w posiadaniu prace tego artysty. Na ekspozycji zostaną pokazane obrazy olejne, akwarele, rysunki piórkiem, projekty, studia, ilustracje – różnorodny i interesujący dorobek artysty.

czytaj więcej


Fundacja Rodzinna Blochów przekazała Bibliotece Narodowej w Warszawie rysunki skradzione w czasie wojny oraz cenne listy związane z gen. Józefem Hauke-Bosakiem

Nowojorska Fundacja Rodzinna Blochów przekazała w środę, 20 listopada br., Bibliotece Narodowej w Warszawie wykupione przez nią trzy dziewiętnastowieczne rysunki, pochodzące ze zbiorów dawnego Muzeum Narodowego Polskiego w Rapperswilu i skradzione podczas drugiej wojny światowej.

czytaj więcej


„Portrety królów i wybitnych Polaków”

Najnowszą pozycją wydaną nakładem warszawskiej Fundacji Hereditas jest książka autorstwa Wojciecha Przybyszewskiego Portrety królów i wybitnych Polaków. Serie wydawnicze z lat 1820-1864. Tematem książki są litografie wydawane w tym czasie w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem wydawnictw portretowych.

czytaj więcej

SPOTKANIA Z ZABYTKAMI