Numer 11-12/2011


zobacz spis treści

Numer 9-10/2011


zobacz spis treści

Numer 7-8/2011


zobacz spis treści

Nasze artykuly

Dama z gronostajem
Janusz Wałek


Uroda Cecylii i jej rozległe zdolności sprawiły, że Ludovico Sforza skierował ku liczącej około 17 lat dziewczynie swoje uczucia, czyniąc ją kochanką, a następnie matką swego pierwszego syna, który urodził się 3 maja 1491 r. Ludovico był już wtedy żonaty − od 16 stycznia tegoż roku − z Beatrice, córką księcia Ferrary Ercole d’Este, z którą, stosownie do ówczesnych obyczajów, był zaręczony od dziecinnych lat.  Wiadomo, że zakochany w Cecylii długo odwlekał ślub, wzbudzając przez to gniew ojca narzeczonej. W dwa tygodnie po narodzinach syna, nazwanego Cesare, Cecylia obdarowana została przez księcia dobrami ziemskimi, a po ponad rocznym jeszcze pobycie na dworze, obok jego prawowitej małżonki, co było powodem różnych konfliktów, z jego woli poślubiła 27 lipca 1492 r. hrabiego Lodovica Carminati de Brambilla, zwanego Bergamino, i wraz z nim oraz synem księcia, już jako hrabina Bergamini, opuściła mediolański dwór. Umarła w 1536 r. w wieku około 63 lat.


Portret Cecylii Gallerani zamówił u Leonarda da Vinci Ludovico Sforza, który z pewnością miał pewien wpływ na zawarte w obrazie wyraźne aluzje do związku łączącego go z modelką. Z tego powodu znalazł się na jej ręku gronostaj, zwierzątko z rodziny łasicowatych, przybierające na porę zimową śnieżnobiałe futerko. Zwany po grecku „gale” stanowi aluzję do nazwiska Gallerani, pokrywając się z jego dwiema pierwszymi  sylabami, a zarazem odnosi się do osoby Ludovica Sforzy, którego nazywano czasem „bianco ermellino”, czyli „biały gronostaj”, ponieważ w 1488 r. książę otrzymał od króla Neapolu Ferdynanda I Order Gronostaja. Ustanowiony przez Ferdynanda I order, przedstawiający małego
białego gronostaja, powiązany był z dewizą „MALO MORI QUAM FOEDARI” (Lepiej umrzeć, niż się splamić), jako że gronostaj uchodził od zamierzchłych czasów za symbol czystości. Wierzono, że kiedy ścigany przez myśliwego napotka na swej drodze błotnistą kałużę, raczej da się pochwycić, niż skala swe białe futerko błotem. Na jednym z rysunków Leonarda, będącym prawdopodobnie projektem medalu dla Ludovica Sforzy, oglądamy taką właśnie sytuację. Przedstawiony na tym rysunku gronostaj, w rzeczywistości zwierzątko bardzo małe, jest dość duży, podobnie jak na portrecie „Damy z gronostajem”, co wskazuje, że pełni on, tak na projekcie medalu, jak na naszym obrazie, funkcję przede wszystkim alegoryczną, jako ukryty znak tożsamości zarówno modelki, jak powiązanego z nią miłosnym uczuciem księcia. Dlatego też zapewne poza gronostaja, z jedną łapką uniesioną ku górze, a drugą opuszczoną − na wzór póz zwierząt przyjętych w heraldyce – jest nieco sztuczna i tylko w głębokim cieniu, pod ręką modelki przytrzymującą od góry zwierzątko, dostrzec można jak wierzga ono w naturalny sposób swoją tylną łapką.


Sportretowana ma na sobie ubiór w stylu hiszpańskim („alla spagnuola”), złożony z głęboko wydekoltowanej czerwonej sukni, zdobionej plecionkowym haftem, o rękawach wiązanych wstążkami, i narzuconej na ramię błękitnej pelerynki, zwanej „esbernia”. Włosy, ujęte w opadający na plecy warkocz, okryte są przejrzystym czepkiem, obszytym żółtą wstążką, biegnącą tuż nad brwiami modelki. Na czepek  nałożona jest czarna wstążka obiegająca wokoło głowę. Warto zwrócić uwagę, jak wstążka ta ugniata miękko włosy, podobnie jak palce damy przytrzymujące zwierzątko powodują usuwanie się pod ich naporem delikatnej sierści. Wywoływanie malarskimi środkami, przede wszystkim poprzez subtelny światłocieniowy modelunek, takich efektów było w owym czasie wielką tajemnicą Leonarda i mało kto poza nim mógłby wówczas czymś podobnym się popisać.


„Damę z gronostajem” zakupił około 1800 r., zapewne we Włoszech, książę Adam Jerzy Czartoryski i ofiarował obraz matce, księżnej Izabeli z Flemingów Czartoryskiej, przygotowującej się właśnie do otwarcia muzeum w Puławach. Obraz wystawiony został w Domu Gotyckim, w Pokoju Zielonym, jako portret kobiety, którą identyfikowano, zapewne na podstawie włączonej do katalogu Domu Gotyckiego ryciny, jako La Belle Ferronière, legendarną kochankę króla Francji Franciszka I, który ściągnął Leonarda pod koniec jego życia do Francji, gdzie artysta zmarł
w 1519 r.


1 [2] 3

KOMENTARZE UŻYTKOWNIKÓW
+ dodaj komentarz


Twierdza nad Strzyżą
Katarzyna Komar-Michalczyk

Początki browaru w Langfuhr (niemiecka nazwa Wrzeszcza), który u progu drugiej wojny światowej jawi się jako potentat branży piwowarskiej, splatają się z historią istniejącej w tym miejscu osady pod nazwą Kleinhammer...

czytaj więcej

Dama z gronostajem
Janusz Wałek

"Młoda kobieta o tajemniczym uśmiechu [...], która rękę podłużną o tajemniczych zgięciach złożyła na równie tajemniczym gronostaju, a oczyma […] gdzieś w dal tajemniczą patrzy"

czytaj więcej

Archeologia przemysłowa – jej narodziny i przedmiot badań
Stanisław Januszewski

Pojęcie "Archeologia przemysłowa", tak w odniesieniu do jego definicji, przedmiotu badań, jak i metodologii, wciąż budzi kontrowersje...

czytaj więcej

Dom Matejki po remoncie
Marta Kłak-Ambrożkiewicz

Dom rodzinny Jana Matejki, od 1904 r. Oddział Muzeum Narodowego w Krakowie, jest najstarszym w Polsce muzeum biograficznym.

czytaj więcej

Kolekcja Wielopolskich z Chrobrza
Elżbieta Jeżewska
Anna Kwaśnik-Gliwińska

W Muzeum Narodowym w Kielcach znajduje się zespół 75 obiektów ze zbiorów rodziny Wielopolskich z Chrobrza.

czytaj więcej

SPOTKANIA Z ZABYTKAMI